Liczba wycieków danych z ransomware wciąż rośnie w 2026 roku

Firma Check Point Software Technologies opublikowała najnowszy raport „State of Ransomware Q2 2026”, a liczby potwierdzają to, czego wiele zespołów ds. bezpieczeństwa już się spodziewało: ransomware pozostaje jednym z najbardziej uporczywych i szkodliwych zagrożeń stojących przed organizacjami. Zgodnie z raportem, strony z wyciekami danych, czyli platformy, na których gangi ransomware publikują skradzione pliki ofiar, które odmówiły zapłaty, odnotowały w samym drugim kwartale 2139 ofiar.

Ta liczba ma znaczenie nie tylko dla świata korporacji. Każde nazwisko, które pojawia się na stronie z wyciekami, reprezentuje firmę, a często tysiące osób, których dane osobowe lub finansowe mogą być teraz narażone na przestępców, konkurencję lub każdego, kto wie, gdzie szukać. Współczesne ransomware to nie tylko blokowanie systemów do czasu zapłacenia okupu. Coraz częściej chodzi o szantaż poprzez ujawnienie danych, a ta zmiana ma bezpośrednie konsekwencje dla prywatności.

Dlaczego strony z wyciekami mają teraz większe znaczenie niż kiedykolwiek

Model podwójnego wymuszenia, w którym atakujący zarówno szyfrują dane, jak i grożą ich publikacją, stał się standardową taktyką wielu operacji ransomware śledzonych w raporcie Check Point. Grupy powiązane z tą działalnością, w tym Qilin oraz operacja znana jako The Gentlemen, pokazują, jak załogi ransomware zprofesjonalizowały swoje metody szantażu, wykorzystując publiczne strony z wyciekami niemal jak księgę rachunkową ofiar, które nie zapłaciły.

Takie podejście wywiera na organizacje presję w dwóch kierunkach jednocześnie. Zapłacenie okupu nie gwarantuje, że dane i tak nie zostaną ujawnione, a odmowa zapłaty oznacza, że dane osobowe, informacje finansowe lub poufne dane firmowe mogą trafić do publicznego dostępu. Dla zwykłych użytkowników internetu ta dynamika jest przypomnieniem, że naruszenie w dowolnej firmie, z którą mieli do czynienia — u dostawcy opieki zdrowotnej, w sklepie internetowym, w usłudze subskrypcyjnej — może w końcu sprawić, że ich dane pojawią się na jednej z tych stron bez ich wiedzy.

Raport Check Point odnosi się również do roli złośliwego oprogramowania typu infostealer oraz zarządzania ekspozycją w tym krajobrazie. Programy typu infostealer potajemnie zbierają dane uwierzytelniające i dane sesji z zainfekowanych urządzeń, często dostarczając początkowy dostęp, który grupy ransomware później wykorzystują do włamania się do sieci. W połączeniu ze słabymi praktykami zarządzania ekspozycją, gdzie organizacje nie śledzą i nie redukują swojej powierzchni ataku, te dwa czynniki nadal dają operatorom ransomware pole do działania.

Szerszy obraz: atakujący się adaptują, nie zwalniają tempa

To, co jasno pokazują liczby z II kwartału 2026 roku, to fakt, że ransomware nie straciło na impetze. Mimo lat działań organów ścigania, sankcji i kampanii uświadamiających, liczba ofiar na stronach z wyciekami pozostaje wysoka. To sugeruje, że atakujący dostosowują swoją taktykę, zamiast się wycofywać, znajdując nowe sposoby na uzyskanie początkowego dostępu, unikanie wykrycia i wywieranie presji na ofiary, by zapłaciły.

Dla organizacji oznacza to, że statyczne zabezpieczenia nie wystarczą. Raporty takie jak ten od Check Point są przydatne właśnie dlatego, że śledzą trendy w czasie, pokazując, czy aktywność ransomware rośnie, spada, czy po prostu zmienia kształt. Obecnie dane wskazują na zagrożenie, które utrzymuje się na wysokim poziomie, a nowe grupy i techniki nieustannie pojawiają się w grze.

Co to oznacza dla Ciebie

Większość ludzi nie będzie bezpośrednim celem ataku ransomware, ale często znajduje się w strefie rażenia. Jeśli firma, z którą masz kontakt — pracodawca, sklep, dostawca opieki zdrowotnej — pojawi się na stronie z wyciekami, Twoje informacje mogą być częścią tego, co zostało ujawnione. To ryzyko nie wymaga żadnego błędu z Twojej strony. Jest konsekwencją tego, jak bardzo wzajemnie powiązane stały się przechowywanie danych i usługi zewnętrzne.

Praktyczną reakcją jest założenie, że ekspozycja jest możliwa i działanie odpowiednio. Używaj unikalnych haseł do każdego konta, aby jeden wyciek poświadczeń nie odblokował innych. Włącz uwierzytelnianie wieloskładnikowe wszędzie tam, gdzie jest dostępne, ponieważ blokuje ono większość atakujących, nawet jeśli zdobędą hasło. Śledź e-maile z powiadomieniami o naruszeniach i narzędzia monitorujące wycieki danych i nie ignoruj ich, gdy się pojawią.

Praktyczne wnioski

  • Traktuj każde konto tak, jakby mogło być częścią przyszłego wycieku: używaj menedżera haseł i unikalnych poświadczeń wszędzie.
  • Włącz uwierzytelnianie wieloskładnikowe dla poczty e-mail, bankowości i każdej usługi, która je oferuje.
  • Zwracaj uwagę na powiadomienia o naruszeniach od firm, z których korzystasz, i działaj szybko, jeśli Twoje dane są w to zamieszane.
  • Bądź sceptyczny wobec nieproszonych wiadomości odwołujących się do danych osobowych, ponieważ wyciekłe dane często napędzają ukierunkowany phishing.
  • Jeśli prowadzisz firmę, przejrzyj zarządzanie ekspozycją i ochronę punktów końcowych teraz, a nie po incydencie.

Ransomware nie zniknie, ale zrozumienie, jak działają te ataki i jak strony z wyciekami zamieniają naruszenia w publiczną ekspozycję, daje zarówno jednostkom, jak i organizacjom wyraźniejszą ścieżkę do zmniejszenia ryzyka.